piątek, 20 października 2017

Trudne pytania...

Czasem udaje mi sie wymknac od codziennych obowiazkow i sobie pojechac przed siebie, w znane - nieznane miejsca, gdzie moge podumac - nad soba i nie tylko... Posluchac ciszy.
Zadaje sobie ostatnimi czasy wiele pytan, lecz nie potrafie na nie odpowiedziec.
Jedno, ktore mnie najbardziej nurtuje - dlaczego niektorzy oceniaja jakosc mojego zycia - "mieszka za granica, to ma" Albo zdziwienie - jak to mieszkasz za granica i nie masz?
Nie tlumacze, nie uzalam sie nad soba. Wiem jednak, ze na kazdy zarobiony pieniadz trzeba bardzo ciezko pracowac, czasami ponad sily - w moim przypadku placac bardzo wielka cene - bo kazdego dnia patrze na bol, cierpienie innego czlowieka, ktoremu moge pomoc tylko w taki sposob, ze jestem.
Sa rozne powiedzenia...
Jestesmy tym, co jemy.
Jestesmy tym, co myslimy.
Jestesmy tym, co mozemy dac innym - nie oczekujac nic w zamian.



Pare tygodni temu moi Rodzice przekazali mi znalezione skarby z domu rodzinnego.
Wsrod nich byly dwa pamietniki, takie piekne wpisy Rodzicow, Dziadkow, kolezanek, kolegow, nauczycieli dla mnie.
Wsrod nich wpis Kogos, za kim bardzo tesknie -mam nadzieje, ze jest Jej tam dobrze, gdzie jest...

"Plon nie za blisko nieba i nie za daleko. Zapamietaj - serce to spojrzenie w ktorym cala wiecznosc Ciebie czeka"

Pozdrawiam serdecznie
Orszulka

Czytajac wpis

poniedziałek, 10 lipca 2017

Felus

W dzisiejszy piekny dzien Felus vel Dzudas zaplanowal sobie wycieczke poza ogrodek i nic z tego...
Jego czujna pani kilkakrotnie sciagala go z plota.
Wiec sie chyba obrazil i poszedl odpoczac po trudach wspinaczki.



 

Jestem pewna, ze w dniu jutrzejszym plot bedzie znowu wyzwaniem :)
Pytanie tylko - dla Felusia czy dla mnie ? :)